Rajd "Historia w pałacach zapisana - Bzowo"
W sobotę 12 sierpnia 2023r. odbył się trzeci i zarazem ostatni rajd z cyklu ,,Historia w pałacach zapisana”. Był to projekt dofinansowany ze środków budżetowych Gminy Lubasz i realizowany w ramach zadania publicznego. Organizatorem było stowarzyszenie Nordic Walking Lubasz przy wsparciu następujących osób, firm i instytucji: Dora Metal Czarnków, Nadleśnictwo Wronki, Nadleśnictwo Krucz, Jan Pertek -Radny Powiatowy, BS Czarnków, Roman Nowacki- prezes RSP Sławno, Ryszard Stolarski- właściciel dworku Gniewomierz, Włodzimierz Stelmaszyk-prezes RSP Bzowo, Urząd Miejski w Wieleniu ,Sołectwo Hamrzysko, Sołectwo Antoniewo, Sołectwo Sławno, KGW Sławno, GOK Lubasz, Romka Bartkowiak-archeolog, Sławomir Łapawa, Bogusław Dymek, Maciej Strawa-leśniczy Leśnictwa Gniewomierz, Witold Traczyk, Jarosław Jessa. Podczas wcześniejszych rajdów uczestnicy podziwiali pałac w Sławnie i dworek myśliwski w Gniewomierzu, tym razem celem był pałac w Bzowie. Po powitaniu przez Radną Gminy Lubasz panią Elżbietę Nowak oraz sołtys wsi Antoniewo panią Bogusławę Szewczyk nastąpiła rozgrzewka, a po niej pokaz prawidłowej techniki nordic walking. Maszerując ze wsi Antoniewo w kierunku Bzowa pierwszym ciekawym obiektem był słup zwany Mikołajem. Jego historia bazuje tylko na przekazie ustnym okolicznych mieszkańców i jest tylko prawdopodobna, gdyż nie ma żadnych pisemnych źródeł na jego temat. Słup jest prawdopodobnie pozostałością tzw. kapliczki słupowej kłodowej ku czci św. Mikołaja. Obecnie nie ma na nim figury świętego i najstarsi mieszkańcy mówią, że oni też jej nie widzieli. Może pochodzić z XVIII w. i mieć powiązania z Mikołajem Swiniarskim- swego czasu właścicielem m.in. Bzowa. Na mapach z 1893r. wspomniany słup jest już zaznaczony. Ten typ kapliczek to jeden z najstarszych i najbardziej popularnych w całej Polsce. Podobne ostatnie drewniane, które przetrwały, można spotkać na Podlasiu, najczęściej bez zamieszkujących je kiedyś świątków. Nasz Mikołaj również już bez świątka nadal stoi i cierpliwie czeka na zweryfikowanie informacji. Wędrując dalej polną drogą pośród malowniczych wiejskich krajobrazów kijkarze dotarli do Bzowa. Zanim przeszliśmy do części historycznej, wysłuchaliśmy pięknego mini koncertu skrzypcowego w wykonaniu młodej artystki Aleksandry Maćkowiak. Po nim uczestnicy wysłuchali prelekcji na temat pałacu, historii jego właścicieli. Motto rajdów brzmiało ,,każdy budynek ma swoją historię do opowiedzenia”, zatem pałac w Bzowie ,,opowiedział,, nam również swoją historię. Choć pozyskanie szerszych informacji na jego temat było nie lada wyzwaniem. I tutaj ukłony kieruję w stronę niezastąpionej pani Romki Bartkowiak za udostępnienie materiałów ze swoich prywatnych zbiorów oraz Sławomira Łapawy, Bogusława Dymka, Arlety Dymek i Barbary Mróz- za pomoc i poświęcony czas. Była też możliwość obejrzenia skanów zdjęć i tych starych, i tych bardziej współczesnych. Najstarsze zdjęcie samego pałacu pochodziło z 1912r., a najstarsza mapa z 1832r. Sam pałac datowany jest na rok 1880/81, neorenesansowy w stylu francuskim, wybudowany przez Swiniarskich lub z fundacji ich rodu. Wnętrza pałacu są obecnie niedostępne ze względu na mieszkające tam rodziny. Mogliśmy wejść jedynie do sieni i korytarza, gdzie z czasów świetności pałacu pozostały 2 pary oryginalnych kolumn jońskich, w przedsionku sieni mozaikowa posadzka oraz ciekawe ornamenty na suficie (fasety). Wokół pałacu znajduje się park z pięknymi, starymi dębami, a wśród nich okazały dąb szypułkowy zwany Mikołajem ( ,,upamiętniający pożyteczną działalność Mikołaja Swiniarskiego,,). Wg pomiarów pana K.Nadolczaka jego obwód wynosi 512 cm, wysokość 25 m, a wiek ocenia się na ok. 300 lat. Jedyne drzewo w parku będące pomnikiem przyrody. Zwróciliśmy też uwagę na kapliczki świętych, których drewniane figury zaliczane były(są) do najcenniejszych zabytków małej architektury sakralnej: św. Wawrzyńca ( II poł. XVIII w, obecnie w zbiorach Muzeum Ziemi Czarnowskiej, współczesna wykonana została przez pana Pawlaczyka ), św. Benona ( na jego miejscu obecnie stoi figura Matki Boskiej, stara figura uległa częściowemu zniszczeniu i w 2000r przeniesiono ją do Izby Muzealnej w kościele w Lubaszu), św. Józefa(nie ma po niej śladu, stała w samym narożniku przypałacowego parku jeszcze w 2002r.,jednak korzenie pobliskich drzew wysadziły postument, figura spadła i uległa uszkodzeniu, mieszkańcy wsi pozostałą część figury umieścili przy figurze św. Wawrzyńca, dalszy jej los nieznany). Obecnie oryginalne zdają się być tylko charakterystyczne ceglane cokoły, postacie świętych są już bardziej współczesne. Przy każdej z kapliczek rosną piękne stare dęby.
Samo Bzowo (niem. Sagen) to miejscowość znana już w XIV w., wieś folwarczna, która dostarczała zboże na targ do Czarnkowa. W pierwszej wzmiance historycznej z 1394r. wymieniona jest Katusza ( Katarzyna) de Bszevo. W XV w właścicielami majątku był Jan Baranowski h.Łodzia (z Baranowa) i Jan Pieniński. W wieku XVII/XVIII- Ławiccy Wincenty i Józefa (grobowiec rodziny znajduje się w Lubaszu przy kościele). W XVIII w. właścicielami byli Swiniarscy. Pewne źródła podają, że już w XVII wioska była jedną z 10 wsi majętności czarnkowskiej rodu Swinarskich, którego wyróżniającym przedstawicielem był Mikołaj (13 udokumentowany potomek) ,, pozostawił pamięć działaczom w administracji krajowej i dobrego gospodarza na włościach ziemskich”. Zmarł w 1820r. ,,Z czasów tego Mikołaja ( a był jeszcze jeden Mikołaj) zapewne pochodzi część zabudowań gospodarczych, urozmaicił on atrakcyjną siedzibę, pobudował pokaźnych rozmiarów spichlerz( już nie istnieje, ale udało się pozyskać zdjęcie z ok. 1980 r. gdzie jeszcze stał), pozostało po nim kilka rozłożystych drzew-dąb przy oficynie (dąb Mikołaj) i topole czarne przy drodze dojazdowej( jednej już nie ma , a druga uschnięta jeszcze stoi), w końcu kilka świątków przydrożnych dobrej roboty w drewnie zrobionym”. Spadkobiercy utrzymali Bzowo do ok. 1880r., kiedy to administracja pruska w ramach represji za udział w Powstaniu Styczniowym m.in. także Swiniarskich -właściciela klucza Dębe, do którego należało Bzowo zmusiła do sprzedaży postronnym i tak pojawiają się Lubieńscy. W 1881r (na ten rok datowany jest dworek) rejentalnie właścicielem Bzowa był Florentyn Chełmicki (ur. w 1827 zm.1905r).i jego żona Waleria z Rutkowskich. Na początku XX w. właścicielką była Maria z Szułdrzyńskich Nieżychowska i jej mąż Karol Nieżychowski . Ona zmarła w 1907 r.w wieku 41 lat ( grobowiec znajduje się na cmentarzu w Lubaszu) i od tego roku jej spadkobiercy to nieletni Karolina I Jan Nieżychowscy h.Pomian. Jan ginie w 1915r. w bitwie pod Gorlicami w Karpatach (mając zaledwie 24 lata). W 1920r. Karolina oddała swoja rękę i Bzowo Teodorowi Moszczeńskiemu h. Nałęcz. W 1926r. majątek liczył 445 ha, gorzelnię i cegielnię. Karolina zmarła w 1931r. w Poznaniu, tam spędziła ostatnie lata swego życia u boku męża. Przeprowadzka małżonków do Poznania wymuszona była trudną sytuacją z powodu dużego zadłużenia będącego wynikiem kryzysu gospodarczego, Bzowo trzeba było sprzedać. W 1929r. sprzedają Bzowo Dzieduszyckim (Kazimiera i Juliusz/Kazimierz). W 1939r. (lub 1936) kupuje je aptekarz z Poznania Janusz Cegielski (ostatni przedwojenny właściciel). Wg informacji archiwalnych WUOZ o/Piła w okresie międzywojennym park poszerzono po ,wybagrowaniu stawku na dawnym składowisku maszyn i wozów, na części dawnego podwórza". Z tego czasu pochodzą również kasztanowa aleja zajazdowa i kasztanowa aleja spacerowa wzdłuż stawu. Autorem takiego układu parku był zatrudniony na stałe ogrodnik (do produkcji owoców i warzyw na większą skalę) . Miejscowa ludność wspomina otoczenie pałacu z tamtych lat jako bogato i starannie ukwiecone. Po ucieczce niemieckiej administracji w 1945r. upaństwowienie obszaru ziemi i siedziby Bzowa umożliwiło przejęcie go przez miejscowych chłopów, którzy na miarę swoich możliwości zachowali zespół parkowo-dworski. Po II wojnie pałac był własnością Gminy Lubasz, która w latach 80-tych przeprowadziła generalny remont. Powstaje w tym czasie Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna i do dziś pałac jest ich własnością. Obecnie prezesem jest pan Włodzimierz Stelmaszyk. Zabudowa wsi jest typowa dla wsi dworskich, z domami (częściowo z 2 poł. XIX w.) zgrupowanymi przy jednej ulicy.
Jest jeszcze spora luka w informacjach o tej miejscowości i samym pałacu. Skoro pierwsze wzmianki o Bzowie sięgają co najmniej późnego średniowiecza, należy przypuszczać, że zapewne stał tu jakiś gródek na kopcu. Słup Mikołaj również jest niesamowitym reliktem przeszłości, który może wkrótce odkryje przed nami swoją historię.
Ostatnim punktem rajdu był poczęstunek w postaci pyry z gzikiem oraz słodkim co nie co. Każdy otrzymał także okolicznościowy medal i magnes oraz wziął odział w losowaniu nagród.
Pragnę podziękować wszystkim, którzy umożliwili realizację projektu, zaangażowali się w jego przygotowanie. ,,Człowiek jest tyle wart, ile warta jest dobroć jego serca, którą dzieli się z innymi. Dlatego jedni nie są warci złamanego grosza, a drudzy są po prostu bezcenni ,,
Źródła historycznych informacji: materiały prywatne R. Bartkowiak, zabytek.pl, ,,Puszcza Notecka -przewodnik krajoznawczy„ P.Anders,W. Kusiak, zbiory prywatne S.Łapawa, strona UG Lubasz, naprzekordniom.wordpress. com, Opisanie historyczno-statystyczne Wielkiego Księstwa Poznańskiego J.N. Bobrowicz z 1846r., teki. bkpan.poznan.pl , ,,W cieniu przydrożnych kapliczek" M.Zandon
MK-S


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!